Niemy Movie - muzyka i dubbing na żywo do klasyki niemego kina
Niemy Movie to czterech muzyków i aktor, wykonujących na żywo muzykę i dubbing do niemych filmów. Filmy w naszej interpretacji nabierają kolorów i humoru: ilustrujemy je muzyką w wielu stylach, postacie obdarzamy indywidualnymi głosami. Każdy z członków zespołu jest multiinstrumentalistą, poruszamy się swobodnie w różnych konwencjach, od klasyki po rozrywkę, od teatralnego patosu po kreskówkowy slapstick. Zmieniamy instrumenty w trakcie filmu, lektor na jednym oddechu naśladuje Króla Kier i Alicję, a efektem jest mozaika barw i emocji, kolory, które wykraczają poza odcienie szarości na ekranie.

O naszej wszechstronności świadczy różnorodność repertuaru: są w nim filmy przygodowe, horrory, komedie, dramat, formy krótko- i pełnometrażowe. Z zamiłowania do kina i muzyki stale rozszerzamy repertuar o nowe filmy, szukamy inspirujących “dzieł osieroconych”, których projekcja nie wiąże się z naruszeniem praw autorskich. Nasze pokazy doceniła publiczność i organizatorzy wielu wydarzeń, także na prestiżowych festiwalach i w renomowanych obiektach kulturalnych.

Gościli nas m.in.
Europejski Stadion Kultury w Rzeszowie, Festiwal EFeMKa, Festiwal Kina Niemego w Centralnym Basenie Artystycznym, Festiwal Kameralnego Lata w Radomiu, Festiwal Filmów Górskich, Festiwal Filmów Frapujących, Festiwal Fantasy Suwałki, Sandomierskie Centrum Kultury, Kino Praha, Dwór Artusa w Toruniu, Ośrodek Kultury w Piasecznie, Bielański Ośrodek Kultury w Warszawie, Fabryka Trzciny, Cud nad Wisłą, Pardon To Tu, Kino Alchemia, Absurd, Czarny Motyl...

Cykl pokazów kina niemego
Od 2014 roku realizujemy cykl pokazów w kinie Praha w Warszawie - co miesiąc prezentujemy kolejny film z naszego repertuaru, w tym także wykonania premierowe.

Członkowie zespołu


Wojtek Błażejczyk - gitara, małe instrumenty. Rocznik 1981, gitarzysta, absolwent kompozycji i reżyserii dźwięku na Uniwersytecie Muzycznym w Warszawie, obecnie jest tam asystentem
"Tym, co nadaje poszczególnym scenom w filmie dynamikę i charakter jest rytm: ruchu aktorów, montażu i wszystkich innych zmian w obrazie. Tak się składa, że rytm jest także filarem muzyki. Cała sztuka w tym, aby dopasować rytm muzyki do rytmu sceny. W przeciwnym razie możemy sprawić, że aktorzy zaczną się potykać, szalony pościg zamieni się w leniwy spacerek, a romantyczna rozmowa w żarliwą kłótnię. Co czasem daje interesujące efekty...
Jakub Bruszewski - gitara basowa, pad, pętle. Rocznik 1980, basista kilku warszawskich zespołów, perkusjonalista, nauczyciel j. angielskiego, absolwent KJS na UW.
"Domyślam się, że ledwie marzeniem twórców pierwszych niemych filmów była możliwość odtwarzania ruchomego obrazu, dźwięku i muzyki równocześnie. Poprzez nieustające komponowanie, Niemy Movie jest dla mnie wyzwaniem do odnalezienia tego ideału."
Maciek Zych - saksofon, EWI (electronic wind instrument), instrumenty klawiszowe. Rocznik 1987, absolwent Akademii Muzycznej na wydziale Reżyserii dźwięku
"Nigdy nie zdarzyło się, żebym na koncercie musiał wykorzystywać więcej niż jeden, dwa instrumenty. Natomiast w Niemy Movie jest prawdziwa żonglerka muzyczna - fortepian, perkusjonalia, gitara i solo na saksofonie, a to wszystko w ciągu kilku minut. Zawsze sprawia mi to ogromną frajdę. Multitasking na 100%"
Maciek Więckowski - tekst i dubbing. Rocznik 1982, aktor teatralny i dubbingowy, absolwent Akademii Teatralnej w Warszawie.
“Staram się być czujnym na to, jakie znaczenie może mieć każdy moment, wsłuchać w muzykę kolegów z zespołu, a następnie zabawić w ‘co by było, gdyby bohater powiedział...’. Postaci jest wiele, trzeba pamiętać, która postać mówi jakim głosem. Przydają się notatki-skojarzenia, np.: “marudna babcia”, albo ‘nieśmiały młodzian przed mutacją’. Przygotowanie dialogów do filmu jest wyzwaniem.
Janek Jędrzejczyk - instrumenty klawiszowe, odgłosy. Rocznik 1982, pianista, realizator dźwięku, muzyk kilku warszawskich zespołów, absolwent filozofii.
"Zupełnie zwyczajne jest to, że ptak śpiewa, drzewa szumią. Kiedy trafi się z odgłosem dokładnie w to, co dzieje się na ekranie, powstaje wrażenie, że dźwięk tam po prostu był. Ale może być tak, że publiczność dostrzega najbardziej te momenty, gdzie dźwięk odkleja się od obrazu i dlatego na przykład pterodaktyl w "Zaginionym Świecie" muczy jak krowa."